Tomaszów Lubelski strona głowna kamery miejskie mapa strony kontakt     facebook twitter     A A A
Dziś
22° 13°
Niedziela
25° 13°
 
Sobota, 15 sierpnia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Maria, Napoleon, Stella

Wierszem i pieśnią serce rozweselisz

04.03.2019

Wierszem i pieśnią serce rozweselisz

Serce, płonący wiecznie w piersiach ogień,
Serce, najcudowniejszy życia skarb.
Serce,  to czyjeś imię takie drogie,
To żar i ogień, co niebo z ziemią splótł i zwarł
”.

Serce – jedno słowo, a tyle zawiera w sobie treści. Wydaje się, że to tylko mięsień, który pomaga żyć.
Często mówimy:
– Mam taką radość w sercu.
– Aż mnie serce boli z tego wszystkiego.
– Serce pęka mi z żalu.
– Ach, jak mi serce bije z radości.
Albo mówimy o kimś złym, „Ten człowiek jest bez serca”. Jest nam potrzebne, pompuje krew i ciągle bije, bez przerwy, abyśmy mogli żyć. Więc żyjmy jak można najpiękniej.

Serce serca zapytało,
Czemuś smutne takie dzisiaj?
Serce cicho zapłakało,
Proszę nie płacz już Marysiu.

Ja we wszystkim ci pomogę,
Będę z tobą w trudny czas,
I do Boga się pomodlę,
Aby miał w opiece was.

Trudne chwile trzeba przeżyć,
Takie życie dał nam Bóg.
Trzeba się ze smutkiem zmierzyć
Umieć ponieść każdy trud
.”

(wiersz Marii Garbarz)

Kochani, cieszmy się życiem, okazujmy serce innym. Bądźmy dobrymi ludźmi. Czytajmy poezję, spotykajmy się, rozmawiajmy i śpiewajmy nasze piosenki, co serca radują.

„Serca to nie sługa”.

Ale serce to przede wszystkim miłość.
o w nim rozgrywają się nie raz,
Prawdziwe dramaty, albo radość przeogromna.

Polegli razem na miłości kobiercu
On utonął w jej oczach,
Ona w Jego sercu
”.

Miłość, miłość, miłość. Zakochanie, kiedy to było? To bicie serca. Dawno, ale miło wspominać.

Bo miłość to spotkanie dwóch spojrzeń.
To w nim szukam zrozumienia, wsparcia, czułości.
To wracanie po latach każdego dnia
Do tego blasku nieustającego,
To trwanie i bycie na zawsze
Bo miłość prawdziwa nie ustaje nigdy
”.

Kiedy słucham starych piosenek, wracają wspomnienia. Wydaje się, że to co było, to sen złoty albo film, który oglądaliśmy kiedyś. Gdybym nie wiedziała ile mam lat, to pewnie czułabym się lepiej. A tak mówi się, mam już swoje lata. To wypada, tamto nie. Ale nie trzeba się poddawać. Każdy jest na tyle młody, na ile się czuje. Trzeba po prostu żyć.

Gdy spotykamy po latach dawno niewidzianych znajomych, mówimy, o, o, postarzeli się. Siebie widzimy co dzień w lustrze i jesteśmy przyzwyczajeni do naszego wyglądu. Ale nasze twarze też poorane zmarszczkami. Włosy lekko siwe. Czas biegnie. Na to nie ma mocnych.

Ale wszyscy pamiętamy o swojej młodości, o swoich miłościach, ponieważ są one jedyne, niepowtarzalne, niezniszczalne i utrwalone w naszej pamięci na zawsze.

„To były piękne dni”

Już ma się ku wieczorowi i dzień już się nachylił. Bo mamy już 50-60-70 lat i chociaż żal nam, że tyle lat za nami, to musimy umieć cenić czas i chwilę, którą teraz mamy.

Boże naucz nas radować się życiem. Nie martwić się. Ale cieszyć się niezależnie od tego ile mamy lat, kłopotów na głowie i trosk codziennych. Podejdź Panie do nas idących w smutku przez życie jak do uczniów zdążających do Emaus i spraw, abyśmy przejrzeli.

„Niech smutki precz zginą
Wspomnienia niechaj płyną,
Uśmiechnij się jeszcze,

niech wszystkie troski zgasną.
Podajmy sobie ręce
w piosence, w piosence.”

Wracajmy do młodości.

Młodość to beztroska, radość i śpiew. W latach naszej młodości śpiewanie było na porządku dziennym, świat należał do nas. Życie w latach sześćdziesiątych było siermiężne, i cóż z tego. Na rozpierała radość, chęć do życia. Pamiętam te spotkania wieczorową porą. Roześmiana zgraja dziewcząt i chłopców, śpiew słowików, zapach bzów, jaśminów. A my śpiewaliśmy sobie o Palurach wyśmienitych siedząc na zwalonym przez burzę starym orzechu.

Gdzieś dwaj starsi chłopcy śpiewali „Mariyanno dziewczyno ma”. Nikt nikomu nie przeszkadzał i nikogo to tez nie złościło, ani nie dziwiło. Dziś to chyba by nie przeszło. Inny już teraz ten świat. W sobotę były potańcówki do późnej nocy, dopóki grał adapter Bambino lub znajomy harmonista.

Wiersz mój – „A potem spacer, pachniały bzy
                          gdzieś cicho harmonia grała
”.

Samotna harmonia – piosenka.

Nasza młodość minęła jak wiosna,

Przeżyliśmy wiek dorosły jak pracowite lato

I niepostrzeżenie nadeszła jesień.

Ale nie smućmy się.

Jesień tez bywa piękna i użyteczna.

To my posiadamy bogactwo nabyte w ciągu życia,

Które mamy obowiązek przekazać przyszłym pokoleniom.

Dlatego radujmy się i śpiewajmy.

Radujmy się dopóki jeszcze można” – piosenka

Człowiek jest młody, dopóki ma chęć do życia, do działania.

„Jesień życia” – wiersz

„Upływa szybko życie” – piosenka, wszyscy śpiewają.

Kochani, postarajmy się być młodzi sercem i duszą. Piosenki naszej młodości nie są teraz w modzie u młodych ludzi, ale jestem przekonana, że one nie zaginą. Ponieważ piękno nie umiera, ale trwa.

Choć  włos już całkiem siwy
po życiu prawdziwym
nam chce się jeszcze bawić!

Chociaż wnuki dorosłe,
czasem patrzą z ukosa
co też babcia wyprawia i dziadek.

My jesteśmy radośni
tak jak ptaki na wiosnę,
chociaż starość nagina nas w dół.

Ale my się nie damy
bo to życie kochamy
i dlatego tak często spotykamy się tu
w UTW.

Zdjęcia TERESA KOSAK. program artystyczny przygotowała MARIA GARBARZ

Wersja do druku Generuj PDF
---