Tomaszów Lubelski strona głowna kamery miejskie mapa strony kontakt     facebook twitter     A A A
Sobota, 18 listopada 2017 r.
Imieniny obchodzą: Roman, Klaudyna, Anielia, Karolina

Stare afisze odczytywane na nowo

05.04.2016

Stare afisze odczytywane na nowo

     Jak się bawili mieszkańcy Tomaszowa w okresie międzywojnia? Co ich cieszyło? Co ściągało ludzi na imprezy organizowane przez lokalne organizacje i kluby? O tym opowiadała historyk Ewa Koper na podstawie archiwalnych afiszy zdeponowanych w Bibliotece Narodowej w Warszawie, do których dostęp został ułatwiony dzięki digitalizacji zbiorów bibliotekarskich.

     Ewa Koper, historyk, pracownik Państwowego Muzeum na Majdanku odział w Bełżcu była gościem kolejnego spotkania słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku, które odbyło się 10 marca w Bibliotece Pedagogicznej.

     O tym, jak spędzali wolny czas mieszkańcy naszego miasta w okresie dwudziestolecia międzywojennego, można sporo dowiedzieć się na podstawie dawnych plakatów, afiszy i ogłoszeń. Dostępność archiwalnych zbiorów bibliotekarskich i muzealnych stała się prostsza dzięki powszechnemu przetwarzaniu dokumentów papierowych na formę elektroniczną. Pani Ewa Koper w swojej prezentacji korzystała z plakatów i afiszy ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie oraz fotografii z Muzeum Regionalnego w Tomaszowie Lubelskim.

     Jednym z miejsc, gdzie spotykali się mieszkańcy Tomaszowa, był park miejski. Tam odbywały się pokazy, zabawy. Przygrywała orkiestra 9 pułku Wojska Polskiego, stacjonującego w Tomaszowie.

     Zdjęcie parku zrobione w trakcie jego zakładania pokazuje pustą przestrzeń z małymi sadzonkami, a w tle na górce budynek gimnazjum. Park miejski w pierwotnych planach miał rozciągać aż do obecnego budynku straży pożarnej, ale wybuch wojny zniweczył te plany. Na starych fotografiach zachowała się zdobiąca park drewniana altana, miejsce wypoczynku tomaszowskich mieszczan.

     Afisze i plakaty informowały, że w mieście organizowano zawody sportowo-gladiatorskie z występami bokserów, atletów i klaunów, widowiska cyrkowe, mecze sportowe oraz zabawy taneczne w sali sejmiku i na świeżym powietrzu. Co ciekawe, zabawy na dworze odbywały się nie tylko w parku miejskim, ale w ogrodach prywatnych, które zamożniejsi mieszczanie udostępniali dla mieszkańców.

     Wśród popularnych zabaw były festyny, zabawy sprawnościowe: strzelanie do celu, koło szczęścia, słup szczęścia, na który należało się wspiąć po nagrodę umocowaną na zwieńczeniu. Były też loterie fantowe, zabawy flirciarskie jak poczta francuska oraz konkursy piękności różniące się od współczesnych wyborów miss tym, że dziewczęta były nagradzane w różnych kategoriach, za różne cechy urody np. twarz, nogi, włosy, gracja itp., a więc każda w swoim rodzaju mogła być najpiękniejsza.

     O poważniejszych zainteresowaniach mieszkańców mówi nam fotografia dokumentująca pochód ulicami miasta z okazji święta Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Na wozie widzimy samolot będący dużą atrakcją tego wydarzenia. W dwudziestoleciu międzywojennym liga zrzeszała aż 2 mln członków w całym kraju. Odegrała bardzo ważną rolę w przygotowaniu ludności polskiej do obrony co bardzo przydało się po wybuchu II wojny światowej. Koło miejskie w Tomaszowie organizowało odczyty na temat środków obrony w przypadku napadu lotniczego. Felicjan Miller z Poturzyna, właściciel apteki, odznaczony orderem Juliusza Łukasiewicza przygotował odczyt o obronie powietrznej państwa.

     W zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie są afisze informujące o organizowanych w naszym mieście odczytach na tematy kultury dnia codziennego, na temat literatury, gospodarki, które wygłaszały znakomite osoby i profesorowie przyjeżdżający z dużych ośrodków miejskich.

     Prężnie działała w Tomaszowie inna liga, a mianowicie Liga Morska i Kolonialna. Dwaj mecenasi, panowie Jastrzębski i Żbikowski, propagatorzy działań ligi, organizowali odczyty w kinie „Zeter”. Liga Morska i Kolonialna propagowała rozwój żeglugi morskiej i rzecznej ale także kolonizację Afryki. Polska miała w planach odkupienie od Francji Madagasksaru, a od Portugali Tanzanię i kolonizację tych wysp. Nawet już podpisano umowę kolonizacyjną z jednym z krajów afrykańskich i na jej podstawie powstała jedna osada w Afryce. Ten kierunek działań był bardzo trafiony w celu osiągnięcia dobrobytu w Polsce, ponieważ Afryka do dziś ma ogromny potencjał do rozwoju. Faktem jest, że Afryka od wieków jest mocno eksploatowana i to w tym złym znaczeniu. Były też plany kolonizacji Afryki bez brutalnej przemocy. Takie idee propagowała polska LMiK. Liga zbierała też środki finansowe. Między innymi z tych zgromadzonych środków zbudowano słynny polski okręt podwodny Orzeł, który zaginął w czasie II wojny światowej.

     O tym, jak prężnie działała liga w naszym mieście, może świadczyć zabytkowy sztandar oddziału tomaszowskiej ligi, dobrze zachowany i przechowywany w Muzeum Regionalnym w Tomaszowie. Na drzewcu sztandaru są nabite srebrne gwoździe fundacyjne. Jest ich 109 sztuk, z wygrawerowanymi nazwiskami całej elity Tomaszowa. Liga w Tomaszowie funkcjonowała w latach trzydziestych, a prezesem był aptekarz Emil Franke, ówczesny właściciel budynku „Starej apteki”.

     O intensywnym rozwoju miasta w latach trzydziestych może świadczyć tendencja wzrostowa odbywających się podróży mieszkańców.

     Ogłoszenia informowały o uruchomianiu wciąż nowych linii i podwajaniu autobusów. Istniała Spółka Samochodowa Tomaszowsko-Zamojska. Uruchomiane były linie prywatne przez pana Kędzierskiego. Warto zaznaczyć, że Lublin i Rzeszów dla Tomaszowian były to małe mieściny. Na zakupy czy do lekarza jeździło się do Lwowa. Lwów był trzecim co do ważności miastem w Polsce po Warszawie i po Łodzi, wyprzedzał nawet Kraków. Nie można zapominać, że w okresie międzywojennym Tomaszów leżał w centrum Polski, a nasze ziemie rozciągały się daleko na wschód. Stąd też rejon tomaszowski był włączony do centralnego okręgu przemysłowego. Tutaj na wielką skalę miało się rozwijać przetwórstwo.

     Ostatnia część wykładu była o tomaszowskich cmentarzach. Z tych nagrobków można wyczytać wątki historyczne nigdzie indziej nie zapisane. Ewa Koper apelowała o zadbanie o te nagrobki oraz uszanowanie przez administratorów cmentarzy tych nagrobków, które nie posiadają spadkobierców i nie są opłacone, a często kryją kości ludzkie bohaterów, którzy w młodości oddali życie w walkach o wolność kraju i odeszli bezpotomnie. Na starym cmentarzu przy głównej alei stare nagrobki zostały zniszczone. Administrator po 25 latach wystawia te parcele na sprzedaż. Czy nie lepiej byłoby aby powalczyć o nowe miejsca pochówku, niż niszczyć dawne groby często przekopując ludzkie kości? O historycznej wadze nekropoli może świadczyć zalecenie z dawnych przewodników, że miasto należy zwiedzać zaczynając od jego cmentarzy. Tomaszowskie cmentarze zawierają ogrom informacji o życiorysach legionistów, żołnierzy września, żołnierzy wyklętych, ofiar ludobójstwa nacjonalizmu ukraińskiego, które są wpisane w burzliwą historię naszego kraju.

Maria Krenz

Zdjęcia - Maria Krenz

Wersja do druku Generuj PDF
---