Tomaszów Lubelski strona głowna kamery miejskie mapa strony kontakt     facebook twitter     A A A
Środa, 22 listopada 2017 r.
Imieniny obchodzą: Marek, Cecylia, Wszemiła, Stefan, Jonatan

Czarodziej słowa

30.08.2013

Czarodziej słowa

     25 kwietnia na Uniwersytecie Trzeciego Wieku odbył się wykład literaturoznawczy poświęcony poezji Bolesława Leśmiana. Prelekcję prowadził Jacek Pawłucki.

     Literatura pełna jest osobowości, najlepiej wie o tym historyk literatury, który sam reprezentuje taką osobowość. Jacek Pawłucki, nauczyciel Zespołu Szkół Nr 2, wielokrotny wykładowca na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, przybliżał sylwetki poetów naznaczonych piętnem poezji. Tym razem zwrócił uwagę na postać Bolesława Leśmiana, którego biografia __ wpisuje się w pokręcone biografie twórców dwudziestolecia międzywojennego.

     Zaliczyć go można w poczet romantyków, z kilku powodów. Po pierwsze skończył prawo i był notariuszem w Hrubieszowie, potem w Zamościu, i nie znosił swojej pracy. O dziwo żaden poeta nie czuje się dobrze w pracy administracyjnej; dla przykładu wystarczy wspomnieć chociażby Juliusza Słowackiego, który w zawodzie aplikanta w warszawskiej Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu, wytrzymał jedynie kilka miesięcy; lub pisarza niemieckiego, żyjącego na przełomie wieku XVIII i XIX – E.T.A. Hoffmann, który jako asesor rządowy pracował w Poznaniu. Leśmian należał do tego grona romantyków, którzy źle czuli się w stałych ramach czasowych i jako poeta uciekał w fantastyczny świat sztuki. Kto zna jego twórczość wie, jak bardzo wpisuje się ona w tematykę okresu romantycznego z całym problemem miłości, wędrówką dusz i fantastycznych stworzeń rodem z demonologii ludowej. A nawet – jak na romantyka przystało – chorował na gruźlicę (chorobę romantyków).

     Twórczość Leśmiana charakteryzuje kilka cech, na co zwrócił uwagę prelegent: jest tam trochę filozofii Bergsona, nieco bajeczności i sentymentalizmu. Pan Pawłucki starał się obronić panteistyczną teorię Leśmiana, co raz podkreślając antykościelny charakter tej filozofii; niemniej nieustanne podkreślanie tej osobliwej cechy twórczości Leśmiana wydaje się tylko usprawiedliwieniem poety przed „zatwardziałymi” katolikami. Gdybyśmy mieli usprawiedliwiać każdego poetę, w którego utworach znajdziemy coś „heretyckiego”, musielibyśmy wyrzucić niemal wszystkich poetów piszących po 1798 roku.

     Leśmian to czarodziej słowa; może nie taki jak Słowacki (ale naszych mistyków nikt nie pobije w sztuce słowa), niemniej w przytoczonych na wykładzie utworach doszukać się można czegoś magicznego, dostępnego jedynie wybranym.

     Studenci UTW, jak to zwykle bywa na wykładach Jacka Pałuckiego, z zapartym tchem chłonęli każde słowo wykładowcy. Przyznali, że deklamowana przez prelegenta poezja trafia do serca i staje się bardziej zrozumiała dla każdego ludzia.

     Temat poezji wielokrotnie podejmowany w trakcie wieloletniego trwania tomaszowskiego UTW, za każdym razem jest nową przygodą. Przygodą, której nie porzuca się od tak sobie dla przysłowiowej „szarej rzeczywistości”, bo jak powiedział Edward Stachura: „wszystko jest poezja”.

barton

Wersja do druku Generuj PDF
---